Zacznę od początku. Jakieś 2 tygodnie temu przeprowadziliśmy się z firmą na nowe miejsce. Wiadomo – kluczowym dla działania firmy jest dostęp do internetu. Netia nie dochodzi, więc uderzyliśmy do tzw “Operatora Narodowego” Już po 2 tygodniach przyjechało trzech Brutusów szukać po słupach wolnej pary (przewodów of cours). ZONK. Nie ma. Zatem już za kolejne 2 tygodnie, będą ciągnąć – za przeproszeniem – druty. Znaczy już za miesiąc zrobią na przyłącze. Ma to dość kluczowe znaczenie w kontekście dalszej opowieści. Nasza firemka nie jest jakoś specjalnie wielka – ot z 10 komputerów połączonych po drucianym LANie do switcha pędzonego z ZYWALLa 5. Tymczasowo, żeby nie być w czarnej afrykańskiej… zakupiłem jakiś modemik na usb + starter z oryndża i zapodałem to do kompa na którym stoi serwerek poczty. Póki co starczy – chociaż net nie dociera do żadnego z pozostałych kompów – za wyjątkiem poczty. I teraz, po tym krótkim acz koniecznym dla wyjaśnienia wstępie, dochodzimy do sedna…
Odpaliwszy lapka, stwierdziłem że są dostępne 2 sieci bezprzewodowe z czego jedna niezabezpieczona o dość wiele mówiącej nazwie “gość”. Niewiele myśląc, podłączałem się sporadycznie – a to pocztę sprawdzić, a to gógla zapytać. Kurturarny jestem, to i transferu nadużywać nie chciałem, świństw nie robić itd.
Dziś jakoś (chyba trochę z nudów) będąc podłączonym z ciekawości otworzyłem zakładkę Moje miejsca sieciowe i… Zdębiałem!!! Chyba z 10 dysków w pełni udostępnionych na pełnych prawach + 1 pendrive nawet…
No i teraz co byście doradzili o mędrcy..: a)zrobić na wszystkich dyskach format, b) zamieścić w jakimś widocznym miejscu plik pod tytułem “wyniki audytu bezpieczeństwa sieciowego”, c) dać sobie spokój i udawać, że nic nie widziałem… Na dobitkę pliki z listą haseł do serwerów poczty i www oraz ze skanami dowodów osobistych pracowników leżały zaraz z brzegu…
Porażka po prostu, a ja mam teraz wyrzuty sumienia że wścibski jestem… :/ Pójść powiedzieć chyba nie pójdę, bo mnie zaraz oskarżą, że im włam zrobiłem… A to wszystko jak na tacy – jakby samobójcy dać nabity rewolwer do zabawy…
Entries (RSS)
Do momentu pociągnięcia druta wybieram “C” jak miał normalne łącze to wtedy “B”. Jak nie przyniesie skutku “A”
hihihi – na drukarce – udostępnionej, a jakże – coś wydrukuję
:D:D
j.w. – puściłbym na drukarkę sieciową “widzę cię!” albo http://tinyurl.com/ykvwvlt
W razie braku drukarki i tak dałbym jakoś znać, chociaż pewnie anonimowo. Swoją, drogą ciekawe jak zadziałałoby polskie prawo w praktyce.
PS. Ostatnio ściągaliśmy dla klienta panel LCD wyświetlający godzinę, temperaturę, przewijający się tekst itd. Łączy się toto przez wifi. Niebawem ruszam z laptopem na łowy, na pęczki tego na mieście.
W sieci lokalnej trzymanie udziału “c$” i drukarek dla wszystkich to standard
Wrzuć im do dokumentów porno.mp4.exe tak naprawdę instalującego w autostarcie shutdown’a… z jakimś pouczającym komunikatem.
do czasu jak jest potrzeba to po cichu wykorzystac lepszy net, a pozniej bym zrobil “przadek” czyli wszystko w jeden folder (nie usuwalbym) i nazwalbym go “caly swiat widzi wasze dokumenty firmowe” ;p
My z kumplem zajmujemy się parę miesięcy warwalkingiem itp. rzeczami.
Niedaleko naszej szkoły jest parę sieci 509-JakiśNrTel 35zl/mies. Jedna była otwarta więc z ciekawości kolega wysłał SMSa do nich. Dostał odpowiedź z podziękowaniem za info i następnego dnia już była zabezpieczona.
Mapka zrobiona przez jedną osobę z Nokią 5800XM z barbelo i GPSd
http://img693.imageshack.us/img693/8171/sieciunie.jpg
admin jest kretynem? Cos jak u mnie. Dokladnie to samo. Wszystko udostepnione na r/w i nie da sobie cymbal przetlumaczyc, ze udostepnianie calych dyskow z takimi flagami to czyste szalenstwo. Wystarczy jeden oszolom dopuszczony do komputera na 30 min i wyczysci wszystko. No ale w koncu magister matematyki wiec wie lepiej.
Niezłe znalezisko w tej sieci, mi się udało w szkole podłączyć do drukarki i ustawić parametr wydruku na stron: 999 o treści: Cześć
Lubię Cię
. Oczywiście też nic nie powiedziałem dlaczego tak się stało ponieważ lekko obawiałem się konsekwencji tego czynu – sroga dyrektorka.