Wszedłem sobie dziś z ciekawości na stronę Małegomiękkiego i czytam historyjki o “obliczach piractwa”, głównie wymierzone w kupowanie softu na aukcjach. Czytam i zastanawiam się kto napisał Microsoftowi takie bzdurne bajki?

  • Dla przykładu “Marek” kupuje u jednego ze sprzedawców mających “wyłącznie pozytywne opinie”. I nagle po zakupie sprzedający w tajemniczych okolicznościach “znika”. WTF znaczy “znika”?. Zaznaczył sobie “ukryj profil sprzedawcy” w opcjach czy jak?
  • “Zaoferowano mi oryginalne Widows XP w zamian za informację o sprzedawcy”.
    W Polsce? Toż to pod konfidenctwo podpada.
  • “Chciałem, aby sprzedawca poniósł konsekwencje”. Aaaa to jasne. Znaczy się Marek to przedstawiciel konkurencji z serwisu aukcyjnego.
  • Piotr: “Na jednej z aukcji internetowych znalazłem angielską wersję Office 2007 Proffesional w niezłej cenie, niewiele większej od pakietu Home. Wydałem 900 zł – rozsądną cenę za oryginał” (który okazał się być piratem – przyp. red.).

    Właśnie Microsoft się przyznał, że oprogramowanie które sprzedają jest za drogie. A może łaskawie dopasować ceny do możliwosci finansowych ludzi/firm w Polsce i nie byłoby piractwa na taką skalę? I nie trzeba by było walczyć z wiatrakami. I więcej pieniędzy by wpłynęło… Ale lepiej jest siedzieć i wypisywać takie bzdurne bajki na swojej stronie internetowej. Jak sądzicie, czy to coś zmieni? (pytanie retoryczne :)

PS.: Autor tego wpisu jest posiadaczem legalnego oprogramowania firmy Microsoft.

PS2.: Na czwartym slajdzie jest jakaś pani, obok widnieje tekst “Zamiast licencji otrtzymałam podrobiony produkt” ale brakuje tam standardowej tekstowej historyjki wyskakującej obok. Zanim dojrzałem głęboko na spodzie strony zaembedowane video oto co wyprodukowała moja wyobraźnia:

Pani Maria otrzymała od Microsoftu w ramach akcji “Oblicza Piractwa” legalną wersję Windows XP Home. Z ciekawości wysłała otrzymany pakiet z powrotem celem sprawdzenia. Jakie było jej zdziwienie, gdy okazało się, iż otrzymana kopia jest nielegalna.

Nie ma to jak udana kampania antypiracka od Microsoft, hehe.

6 Responses to “Poznaj historię Marii”
  1. gron says:

    Z tego co się orientuję, to legalny Office 2007 Home & Student kosztuje 300 zł… WTF?

    • Xirdus says:

      Home & Students tak. Professional już jest droższy

      • gron says:

        Cytuję: “Na jednej z aukcji internetowych znalazłem angielską wersję Office 2007 Proffesional w niezłej cenie, niewiele większej od pakietu Home. Wydałem 900 zł”. Home – 300 zł. Professional – 900 zł. Druga cena jest “niewiele większa”?

  2. TheRealTux says:

    Może niech obniżą ceny zamiast wyp****lać kasę na takie kampanie? Więcej by zarobili na obniżce cen swoich produktów.

  3. DarkHog says:

    Racja, ale byśmy się nie mieli z czego śmiać.

  4. Perun says:

    A gdyby Pani Maria i Pan Piotr (czy jak im tam) skłonili się w kierunku OpenOffice, to by nie mieli problemu z piratami….

  5.  

Hosted by panic.pl