Dzwoni userka i od razu w te słowa, z wielka pretensją i roszczeniem:

-Bo mi się PDFy nie drukują i bo to wszystko wina tej drukarki co to nie działała! I one się w ogóle nie otwierają! I to przez tą drukarkę! Macie to naprawić! Bo to wasza wina! Bo to przez was drukarka nie działała a teraz mi się PDFy przez to nie otwierają!

Jaka szkoda, że telefon nie ma opcji “wylej kubeł wody na rozmówce” albo “poraź rozmówce prądem”. Naprawdę chętnie bym takich opcji nadużywał a i userzy by się dwa razy zastanowili zanim by zadzwonili z takimi bzdurami…

4 Responses to “Bo to wina drukarki!”
  1. Synonim says:

    A wydrukowała w końcu?

  2. Uo… u nas na szpitalu to normalne. Podobny przypadek opisalem w ktoryms komentarzu ;) kaloryfer [tak obstawiam bo lampka okazala sie niewinna] przeszkadzal w dzialaniu telefonu. Pozniej jeszcze winny byl przeciag, kable w scianach, lampki choinkowe i 60W zarowki [ponoc za mocne wiec wymienili na 40 i jest ciemno jak w dupie]. Jak widac nie tylko pion najnizszy jest totalnimi idiotami ;) BTW: Rok temu mgr matematyki_po_kursie_informatyki stwierdzil, ze nie da sie wydrukowac oferty [faktycznie, program do umow z nfz jest dosc specyficzny i pisal go chyba jakis cymbal, brakuje tylko zeby kazda zakladka otwierala sie jak gimp] tak, zeby uchwycic wszystko dokladnie tak samo jak jest w gotowej do wyslania wersji. Polecil robic nam printscreeny i to drukowac zeby miec wzor bo inaczej sie nie da “Sam to sprawdzalem i nie ma takiej mozliwosci”. Teraz kiedy w grudniu bylo coroczne nocne czuwanie wszyscy patrzyli sie na mnie jakbym chodzil powodzie bo jednak sie da. Dalo sie rok i dwa lata temu. Owa niewykonalna czynnosc wymagala zwyklej drukarki pdf i tadaaam! mamy oferte w pliku, a pozniej to juz hulaj dusza… Zeby bylo smiesznie sam chodzil i instalowal pdfcreatory… Mam teraz watpliwosci czy on wie do czego to sluzy czy ktos mu powiedzial, ze z tym system jest bezpieczniejszy albo cos[?]. Bylo tylko dziwne pytanie “czemu nie powiedziales wczesniej ze sie da?”. A.. no bo nikt mnie nie pytal o zdanie. Tu wychodzenie z inicjatywa jset zle postrzegane. Lepiej przytaknac i zrobic to po swojemu. Skoro wierza, ze sie cos nie da to niech sie mecza. Ja sobie zycia utrudniac glupota innych nie mam zamiaru. Komputer ma mi ulatwiac prace, a nie byc przykra koniecznoscia.
    Poziom pszenno-buraczany. Trzeba znalezc jakas prace a nie robote.

  3.  

Hosted by panic.pl