Author Archive

Comments 3 Comments »

Spaliła mi się ostatnio karta SD 2GB Kingstona.
MADE IN JAPAN.
Idę do sklepu. Nie mieli solo więc wziąłem z przejściówkami.
Lektura opakowania: Przejściówki robione w ChRL, karta z Taiwanu, konfekcjonowane na Tajwanie:

Ach ta globalizacja…

Comments 11 Comments »

Comments 5 Comments »

Wszedłem sobie dziś z ciekawości na stronę Małegomiękkiego i czytam historyjki o “obliczach piractwa”, głównie wymierzone w kupowanie softu na aukcjach. Czytam i zastanawiam się kto napisał Microsoftowi takie bzdurne bajki?

  • Dla przykładu “Marek” kupuje u jednego ze sprzedawców mających “wyłącznie pozytywne opinie”. I nagle po zakupie sprzedający w tajemniczych okolicznościach “znika”. WTF znaczy “znika”?. Zaznaczył sobie “ukryj profil sprzedawcy” w opcjach czy jak?
  • “Zaoferowano mi oryginalne Widows XP w zamian za informację o sprzedawcy”.
    W Polsce? Toż to pod konfidenctwo podpada.
  • “Chciałem, aby sprzedawca poniósł konsekwencje”. Aaaa to jasne. Znaczy się Marek to przedstawiciel konkurencji z serwisu aukcyjnego.
  • Piotr: “Na jednej z aukcji internetowych znalazłem angielską wersję Office 2007 Proffesional w niezłej cenie, niewiele większej od pakietu Home. Wydałem 900 zł – rozsądną cenę za oryginał” (który okazał się być piratem – przyp. red.).

    Właśnie Microsoft się przyznał, że oprogramowanie które sprzedają jest za drogie. A może łaskawie dopasować ceny do możliwosci finansowych ludzi/firm w Polsce i nie byłoby piractwa na taką skalę? I nie trzeba by było walczyć z wiatrakami. I więcej pieniędzy by wpłynęło… Ale lepiej jest siedzieć i wypisywać takie bzdurne bajki na swojej stronie internetowej. Jak sądzicie, czy to coś zmieni? (pytanie retoryczne :)

PS.: Autor tego wpisu jest posiadaczem legalnego oprogramowania firmy Microsoft.

PS2.: Na czwartym slajdzie jest jakaś pani, obok widnieje tekst “Zamiast licencji otrtzymałam podrobiony produkt” ale brakuje tam standardowej tekstowej historyjki wyskakującej obok. Zanim dojrzałem głęboko na spodzie strony zaembedowane video oto co wyprodukowała moja wyobraźnia:

Pani Maria otrzymała od Microsoftu w ramach akcji “Oblicza Piractwa” legalną wersję Windows XP Home. Z ciekawości wysłała otrzymany pakiet z powrotem celem sprawdzenia. Jakie było jej zdziwienie, gdy okazało się, iż otrzymana kopia jest nielegalna.

Nie ma to jak udana kampania antypiracka od Microsoft, hehe.

Comments 6 Comments »

Mail od hindusa:

Hi

We can’t able to login server xyz since 2 days.
Can you please check this asap.
For your reference, I am attaching screen shot.
Thanks in advance.

Screenshot

No comments…

Comments 7 Comments »

Nowy system komentarzy, oraz nowy system liczbowy wg allegro:

Comments 5 Comments »

Microsoft zdefiniował typy dowcipu. Warto zajrzeć w przerwie między MCSA a MCP na przykład… :)

Comments Comments Off

Chyba jedyne co na PKP udało się dobrze zrobić od początku do końca: http://www.computerworld.pl/news/358487_1/Wylaczono.ostatni.komputer.Odra.w.Polsce.html
A my się podniecamy uptime’ami rzędu kilkunastu miesięcy… :)

Comments Comments Off

Mam pod opieką serwer w jednej firmie (hardware+software). Stoi sobie na nim aplikacja można powiedzieć krytyczna z punktu widzenia całego biznesu jaki prowadzą. Któregoś dnia dzwoni do mnie jeden z techników i mówi że wyje wentylator w serwerze. Jak nic coś tam dogorywa żywota i nadaje się do wymiany. Umówiłem się z nim po godzinach pracy biznesu, aby przyjść i zobaczyć co jest grane. W dniu, kiedy miałem się pojawić wstawiam do softu informację techniczną, o tym że usługa będzie niedostępna. Zazwyczaj tego nikt nie czyta. W ciągu mam 10 min telefon od szefowej działu, “że w tym czasie to oni w zasadzie jeszcze pracują i żeby to zrobić kiedy indziej, najlepiej w godzinach rannych”. Wyjaśniłem pani sytuację, że nie powinno się czekać w takich sytuacjach, bo jak się wiatrak zatrze to sprzęt się usmaży. Oczywiście zero zrozumienia “bo my musimy pracować”. Smaczku dodaje fakt, że dostęp do serwerowni w tej firmie jest możliwy tylko wtedy gdy jest ktoś z działu technicznego, co daje godzinny maintenance window, choć jak się okazuje to wtedy biznes też pracuje. Po godzinach nikt ekstra nie zostanie, bo firma mu za to nie zapłaci. Umówiliśmy się z technikiem kilka dni później, szefowa działu biznesowego została poinformowana i zatwierdziła wyłączenie na godzinę rano.

Tego dnia rano wstawiam komunikat techniczny, bo pewnie biznes zapomniał uprzedzić użytkowników.
Oczywiście że zapomniał. Nie mija 10 minut, jak dzwoni do mnie technik i mówi że biznes się nie zgadza na wyłączenie.
WTF? Bo mają teraz “pilną pracę do wykonania”. Nie ważne, że sprzęt się smaży i za chwilę przyjdą z płaczem i pytaniami “co z naszymi danymi? kiedy będzie działać???”.
Oczywiście kto jest w tym przypadku winien? Oczywiście administrator. Napisałem do szefowej biznesu i jej zwierzchnika, że nie gwarantuję działania usługi, a tym bardziej szybkiego jej przywrócenia w wypadku awarii. A z technikiem umówiłem się na “planową awarię”, aby przyjść i wymienić w spokoju wentylator pod przykrywką tego, że serwer nie wytrzymał. O ile wytrzyma do tego czasu…

Comments 3 Comments »

Młodsi stażem pewnie nie pamiętają jak kiedyś wyglądały komputery zajmujące pół pokoju…
http://picasaweb.google.pl/sq3llx/Odra1305#

Comments 1 Comment »

Hosted by panic.pl