Na skrzynke przyszedł mail od usera z prośba o skopiowanie “hudge number of data” z jednego komputera na drugi. Oczywiście nie wspomniał które to pliki mieli byśmy skopiować więc odpisałem z pytaniem o które konkretnie pliki chodzi. Dostałem odpowiedź: Excell, Word and PowerPoint. Kokretny gość, prawda?
3 Comments »
Dostałem zgłoszenie od jednego z nowych pracownikow przybyłych z kraju kaktusów i tequili, że nie działa ma link do citrixa. Poszedłem zobaczyć o co chodzi. Pierwszy straszny problem był taki, że gość nie miał w ulubionych linku do citrixa. Pomyślałem: gośc se żarty robi. Ale nie. On nie wiedział jak to zrobić i uważał to za poważną awarię jego komputera. Po tej rozgrzewce przyszła pora na danie główne. User kliknął link z maila i na stronie pojawił się napis “You were succesfully logged off” a gościu mi pokazuje i mówi “ju sii??”. Tak, widze, masz link http://[adres]/logoff.aspx to czego się spodziewałeś?
No Comments »
Posted by wireks in InnySys
Łapie mnie ostatnio pewien user płci żenskiej z prośbą żebym do niej przyszedł bo ma poważny problem z wysyłaniem meili.
Moją prośbę żebyśy sprawdzili na najbliższym dzialającym (wszak każdy w domenie komp jest taki sam, dane te same profil usera ten sam) skwitowała że to na pewno coś tam u niej i żebym przyszedł. No to idę, przeszedłem dwa budynki, zmokłem na deszczu bo dworem trzeba było iść w koncu dotarłem.
U: No bo ja chcę wysłać meila do pani Oli P**** i tutaj klikam (w outlooku) do i nie mogę jej znaleźć na liście. Szukam i szukam od rana, i szukam pod O i pod P i nie mogę znaleźć.
Ja: A jest pani pewna, że pani P***** ma na imię Ola?
U: Oczywiście!!
Ja: A zna Pani takie imię OLA ???
No i tu pani lekko się zaczerwieniła, i od razu Panią Olę odnalazła. Nie muszę chyba dodawać że należało szukać pod A, jak Aleksandra….
Naprawdę zastanawiam, się nie raz, czy Ci ludzie nie są złośliwi, czy też tak leniwi żeby nie przemyśleć tego co robią…
3 Comments »
Czasem logika userów mnie przeraża. Nawet po takim czasie.
Przyszła userka z płaczem, że ona to ma szkolenie a projektor nie działa… Kumpel poszedł sprawdzić i co się okazało? Podłączyła do wejścia sygnałowego projektora … monitor. I przepraszam jak ona chciała żeby to działało?
10 Comments »
Posted by taczpad in InnySys
Wracam do biurka i widzę nieodebrane połączenie z nieznanego numeru. Oddzwaniam:
- Dzień dobry, firma [tak i owaka], w czym mogę pomóc?
- Dzień dobry, nazywam się [tak i owak] i dzwonię z [takiej i owakiej] firmy. Ktoś do mnie dzwonił z tego numeru i oddzwaniam.
- Aha… A w jakiej sprawie?
Srakiej… A skąd kurde mam wiedzieć?! Człowiek grzecznie oddzwania bo akurat był w kiblu jak żeście dzwonili i jeszcze mam wiedzieć po co? W WC różne koncepcje do głowy przychodzą ale bez przesady…
1 Comment »
Czasem się zastanawiam, dlaczego userzy myślą, że my wszystko możemy zrobić w 10 sekund, tylko nam się nie chce? Dziwne jest to, że im wyższe stanowisko tym według takiego user czas jest nawet krótszy… Bo chyba nie da się inaczej wytłumaczyć robienia do nas zgłoszeń typu instalacja i konfiguracja dużego pakietu oprogramowania na dwie godziny przed końcem terminu na wykonanie w nim kilkudziesięciu raportów? A jest to normalne. I oczywiści winne niedotrzymania terminu jest IT – przecież nie zainstalowali softu… A to że ktoś miał na zrobienie takich raportów miesiąc jakoś szybko umyka uwadze innych…
Ale to co zastanawia mnie najbardziej jest koncepcja kont dla pracowników. Jak to jest, że zatrudnia się pracownika i dopiero po 2 tygodniach od podjęcia przez niego pracy występuje się o konto dla niego? Albo tego samego dnia, albo dzień przed… I nie da się zrozumieć że procedura zakładania konta w takiej organizacji nie składa się z trzech kliknięć i nie trwa pięć minut. I skąd pomysł że krzyczenie na nas i straszenie przełożonymi cokolwiek pomoże? Oczywiście trzeba też przygotować nowy komputer, na teraz/natychmiast/wczoraj… A że nie mamy żadnych nowych kompów bo się tnie koszty i nie robi zakupów? No to przecież znowu nasza wina… Nie wymienimy myszki/klawiatury? Nie ma listwy zasilającej? Kabla sieciowego? Większego monitora? Licencji na oprogramowanie? To wszystko wina IT! Dobrze mieć zrzucić na kogoś winę, prawda?
7 Comments »
Każdy kto miał kiedykolwiek do czynienia z Windows 95 lub Windows 98/Me pamięta zapewne katorżniczy proces instalacji sterowników w tym systemie. Polegało to na tym, że po instalacji któregoś z w/w system zasypywał użyszkodnika komunikatami “Znaleziono nieznane urządzenie”. Oczywiście w tym przypadku nie było wiadomo co tam system odnalazł i kolejno wsadzało się dyskietki lub podawało katalogi ze sterownikami, aż trafiło się na ten właściwy. Od czasów Win 2000, oraz imageingu w zasadzie problem nie istnieje.
A jednak. Dziś Vista poczęstowała mnie takim komunikatem:

Doprawdy nie wiem co tam system odnalazł, ale cieszy mnie że sam sobie do tego zainstalował sterowniki i nie zawracał więcej tyłka
2 Comments »
Wiecie jaki jest najlepszy dowcip jaki mi opowiadają użytkownicy? Otóż taki:
Przychodzi user/ka do IT i mówi:
- Bo ja myślałem/am…
Hahahaha
Jaaaasne…. W 99% przypadków gdyby miało to miejsce to nie widział bym tego usera i nie zajmował się jego “problemem”.
1 Comment »
Przyszedł do mnie list. Niby nic dziwnego ale jakoś nikt wcześniej nie wysyłał do mnie listów do pracy. Jakieś paczki tak, ale list? Otworzyłem. Z koperty wypadł token RSA oraz kartka na której wydrukowany był mail o treści:
“Uprzejmie proszę o wymianę tokena/podanie nowego PINu, jako że hasło napisane flamastrem starło się. Tak więc token przeleżał dwa lata w szufladzie.”
I faktycznie – nie było na nim śladu po flamastrze…
Comments Off