Znajomy poprosił mnie o pomoc przy Symfonii. Chciałem znaleźć miejsc gdzie przechowywana jest konfiguracja aplikacji i zacząłem przeglądać pliki .ini. Oto co znalazłem w jednym z nich:

[_WR_FORMAT_AM_2]
;kolejne sekcje maja w prefiksie \n, bo nie jestesmy w stanie wykrywac,
;ktora zmienna sekcji DOK jest ostatnia i trzeba dac \n – najwyzej beda puste linie

Wygląda bardzo profesjonalnie, nieprawdaż? :)

Comments 1 Comment »

- sko’nczyly mi sie seriale do ogladania przy ’sniadaniu. jakie’s propozycje?
- serial od XP

Comments 10 Comments »

Dzwoni userka:

- Cześć! Mam taki problem, że pojawił mi się taki błąd który miał coś tam napisane ale nie pamiętam co a już go zamknęłam. Możesz mi pomóc?

- Oczywiście. Zrestartuj komputer.

:D

Comments 2 Comments »

Nie ma to jak dobry dzień. Człowiek czuje, że żyje. Tak jak dzisiaj… Zaczęło się niewinnie. Auto zapaliło bez problemu, chociaż ostatnio coś akumulator niedomaga. Po drodze do pracy nie było większych korków i nawet się nie spóźniłem. Bajka. Potem się dopiero zaczęło… Najpierw niewinnie: przestała działać moja sinozęba myszka do laptopa. Nastepnie dostałem zgłoszenie, że  komputer nie chce dostawać adresu z DHCP. Mimo moich usilnych starań, próśb i gróźb – nic z tego. Inny laptop dostawał adres w 2 sekundy na tym samym kablu. A ten nie. Restart, renewy, releasy… W końcu poszło… Zadowolony wróciłem do biurka (myszka zaczęła działać) gdzie dowiedziałem się ze kupie ludzi restartują sie same komputery… Ciekawe…. Problemem okazał się wirus, który żeby było ciekawiej został zidentyfikowany dokładnie dzień wcześniej. Antywirus usunął co umiał pozostawiając mnie z resztą syfu. Po godzinie zabawy z rejestrem dałem spokój i poszedłem na kawę. O dziwo ekspres działał ale nie wziąłem swojej kawy z domu… Zrobiłem kawę i poszedłem do biurka gdzie odbyłem rozmowę w sprawie niedziałającej drukarki (opisałem w poprzednim wpisie) i zobaczyłem, że myszka znowu nie działa. W ramach relaksu chciałem zjeść sobie jogurt. Był paskudny. W ten sposób wróciłem do walki z wirusem w której poniosłem kolejną klęskę. Po tak wspaniałym dniu udałem się do domu gdzie czekał na mnie komputer, który nieopatrznie zobowiązałem się zrobić. Po drodze chciałem zakupić piwo. Okazało się jednak, że pani nie może mi go sprzedać bo ktoś akurat tę butelkę którą sobie wybrałem wyjął z jakiegoś promocyjnego zestawu i że ona nie może mi tego wbić i że mi tego nie sprzeda… Wróciłem do domu. Odpaliłem kompa i przywitał mnie komunikat ze mój windows 7 RC wygaśnie za 4 godziny. Zajrzałem do torby i płyta dvd która miałem tam specjalnie do wypalenia nowego windowsa została w pracy a zamiast niej walała się tam płyta cd-r. Na lapku miałem ściągnięty obraz win7 – 3.2GB. Myszka nie działa. Największy pendrive jaki znalazłem w domu miał 256MB a dysk przenośny został u kumpla w aucie. Tak wiec zacząłem kopiować go po wifi wpadając na genialny pomysł, że wpięcie kabelka dało by dziesięciokrotnie większą prędkość. Niestety wpadłem na to po godzinie gdy cały obraz się skopiował. Odnalazłem w zakamarkach mojego pokoju czystą płytę dvd i wrzuciłem ją do napędu. Odpaliłem program do nagrywania i zobaczyłem komunikat: nie można zainicjować napędu. Po chwili postanowiłem powierzyć los tej płyty wbudowanej opcji win7 pozwalającej na wypalenie pliku iso na dvd. Chyba się udało. Tak wiec instalator hulał a ja wziąłem się za drugiego kompa. Wrzuciłem płytę z windowsem, wcisnąłem power i… Po 5 sekundach komp się włączył. Zaczął ładować się instalator windowsa po czym po chwili radośnie pokazał mi BSOD. Ok, bywa. Reset i jeszcze raz. BSOD. Chwila namyslu. Ustawienia standardowe w bios. BSOD. No tak, sterowniki do kontrolera raid. Poszukałem, wgrałem na dyskietkę, podłączyłem. Dostałem komunikat, który pierwszy raz w życiu widziałem. Windows wykrył jakieś urządzenie pamięci masowej które to jest na liście (lista miała jedna pozycje:  <brak>) i że mam podać do niego sterowniki albo to olać i instalować dalej. Niestety nie miałem pod reką sterowników do urządzenia <brak>. Na studiach to może miałem ale teraz już nie. Tak wiec już po chwili zamiast zobaczyć menu z wyborem sterowników do kontrolera zobaczylem kolejny BSOD. I potem jeszcze kilkanaście razy go widziałem. Teraz jak pisze ten wpis próbuje właśnie znaleźć parę rzeczy w googlu i jedyne co dostaje to info od przeglądarki: oczekiwanie na zatwierdzenie domeny ciasteczek przez dns. O dziwno myszka zaczęła działać. I jak pomyślę ze obok leci instalator win 7 to naprawdę się boje… Windows się zainstalował. Tylko gdzie ja mam płytę ze sterownikami??!

UPDATE

Będąc nękany przeż kobietę mą, dodaję, że podczas gdy ja walczyłem z kompem, ona to sama (aczkolwiek nie z własnej inicjatywy) przyniosła mi piwo (które sam kupiłem) z lodówki. Co by nie było, że mi nie pomogła ;)

Comments 13 Comments »

Dzwoni kobiszcze i mówi, że nie działa jej drukarka, że jest jej bardzo potrzebna, bo musi dużo drukować i w ogóle. Sprzęt podłączany po USB, kobiszcze twierdzi, że ma nowego laptopa i że wpięła tą drukarkę i że nic na niej drukować nie może. No to ściągnąłem sterowniki, zainstalowałem i proszę ja o podłączenie drukarki do komputera. Nastała cisza…

- Podłączyła Pani tą drukarkę?

- Tak!

- Pojawiło się okienko instalatora?

- Nie!

- A drukarka jest włączona?

- Oczywiście, że tak! Przecież przed chwilą drukowałam na niej raport miesięczny!

Wymiękłem. Po prostu wymiękłem.

Comments No Comments »

Taka sobie rozmowa

- Dzień Dobry KeszSys ppola w czym mogę pomóc?

- Dzień Dobry, bo ja proszę Pani wypełniam wniosek o Ubezpieczenie samochodu czy może mi Pani pomóc?

- Tak oczywiście, postaram się

-Bo ja mam tutaj rubrykę kolor nadwozia, to co ja mam tu wpisać?

-Musi Pan wpisać kolor nadwozia samochodu

-Ale jak to? Ja nie wiem jaki kolor ma nadwozie

- Proszę Pana wpisuje Pan tam kolor swojego samochodu: zielony, niebieski, czarny

-mhm, ale ja nie wiem w jakim kolorze mam nadwozie

-Jeśli ma Pan wątpliwości co do koloru to proszę zajrzeć do dowodu rejestracyjnego tam widnieje nazwa koloru według producenta

-Ale ja nie mam koloru nadwozia w dowodzie rejestracyjnym!

-Proszę Pana a jaki kolor ma Pana samochód?

-Czarny!!!

-To proszę wpisać czarny

-Ale ja nie wiem w jakim kolorze jest nadwozie!!!!! Ja nie mogę tego sprawdzić!! Nie mam możliwości spojrzeć pod auto!!!

-Proszę Pana to o czym Pan mówi to podwozie natomiast ma Pan wpisać kolor nadwozia. A nadwozie to jest karoseria auta, ta część na górze, buda znaczy się

-Ale jest Pani pewna??????

Comments 3 Comments »

Dorwałem wczoraj staaarego lapka: Toshiba Satelita. Celeron inside, 64MB ram, wbudowane FDD i tak dalej. Jednak to co naprawdę mnie zaciekawiło było na klawiszu “F2″: kranik. Co to za kranik? Ten lapek ma chłodzenie wodne że trzeba w nim dolewać wody? Czy też moze FN+F2 włącza dodatkowe moce obliczeniowe zasilane bieżącą wodą?? Albo silnik parowy? Albo spuszcza wodę w kibelku? Wie ktoś może? Bo ja chyba za młody jestem żeby takie rzeczy pamiętać ;)

Comments 5 Comments »

Odbieram telefon od Pani Manager:

- Czesc! Mam taki problem: Chciałam autoryzować przelew w systemie bankowym [tutaj nazwa] banku. Jednak nie dziala moje haslo. A ja mialam niedawno zmieniany laptop i chcialam spytac czy to nie jest przypadkiem przyczyna?

- Znaczy się pojawia Ci się komunikat “wrong passsword”?

- No tak…

- No przyczyną raczej nie jest laptop.

- Hmmm… No to możesz mi zresetować hasło?

- Słucham?

- No czy możesz mi zresetować hasło do tego banku?

- No niestety nie mogę…

- Jak to nie możesz?

- No naprawę nie mogę… To jest system banku i to tylko bank może Ci zrestartować to hasło.

- No to z kim ja mam się skontaktować??!

- Z bankiem??

Oszczędzę wam reszty tej rozmowy.

Jednak przeraża mnie fakt, że przelewy w moje firmie przelewy kasy autoryzuje ktoś, kto nie ma zupełnie żadnego pojęcia o bezpieczeństwie. Przecież gdybym miał hasła do systemów bankowych mojej firmy to zapewne moje wypłaty i premie były by znacznie wyższe ;)

Swoją drogą czekam na telefon od usera z prośba o reset hasła do neostrady…

Comments 5 Comments »

Czasem się zastanawiam: czy ja pracuje w IT wspierając userów czy też pracuje w międzymiastowej centrali telefonicznej z przed 40 lat i przełączam rozmowy między Sieradzem a Ustrzykami Dolnymi? Co kieruje tymi ludźmi, żeby zamiast sprawdzić w ogólnodostępnym systemie numer telefonu do danej osoby, lepiej zadzwonić do ludzi IT i truć dupę zirytowanemu kolesiowi, który od rana wysłuchuje problemów upośledzonych informatycznie ludzi? Czy to jest jakaś zorganizowana akcja mająca na celu zirytowanie nas? Zemsta? Czy też może oni czują się lepsi zlecając tę trywialna czynność innym? Takie dowartościowanie się dzięki zleceniu komuś trywialnej pracy… Pewnie nie myślą o tym, że w ten sposób blokują możliwość dodzwonienia się innym userom z nieco (ale tylko minimalnie) mniej trywialnymi problemami (jak np “nie mam outlooka!!” po czym się okazuje, że w ramach oszczędzania quoty userka usunęła skrót z pulpitu). A ci co nie mogąc się dodzwonić wysyłają maile i marudzą na communicatorze. Swoją droga dlaczego nikt nie patrzy na to, że mam ustawiony status “busy”?! Czy “busy” znacz: “proszę, potruj mi trochę o rzeczach, które mało mnie obchodzą i o których nie mam ochoty słuchać”?? Otóż nie, drogie misie. Busy znaczy: “nie mam czasu i prędzej wolał bym odśnieżyć cały parking śledziem niż z tobą gadać”. Ale przecież takiego statusu ustawić nie mogę bo nie jest to za bardzo ukierunkowane na klienta… A jak wiadomo – nasz klient, nasz pan.

Tak przy okazji zastanawiam się, czy taka praca jak moja nie powinna być traktowana jako “ciężka i szkodliwa dla zdrowia”? Może ludzie pracujący w wsparciu technicznym powinni mieć prawo do wcześniejszej emerytury? Może jakiś dodatek za ciężkie warunki pracy? Partia, która będzie mieć ten punkt w swoim programie ma zapewniony mój głos.

Comments 12 Comments »

Nie wiedziałem, że stworzyłem strone o tak szerokim spektrum tematów :)

Comments 3 Comments »

Hosted by panic.pl